TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Rozmowa z misjonarzem w Burkina Faso, ks. Stanisławem Filipkiem SAC, który wcześniej przez 38 lat pracował w Rwandzie.
 
W niedzielę 10 października 2021 roku objął Ksiądz parafię pw. św. Faustyny w Saboatana, na przedmieściach Wagadugu, stolicy Burkina Faso. Jak w tym kraju wygląda kult Bożego Miłosierdzia?
Kult Bożego Miłosierdzia rozpowszechnia się na cały świat i rodzi się oddolnie. Ktoś spotyka się z tym kultem albo w Polsce, albo poprzez polskich Apostołów Miłosierdzia i to chwyta. Obecnie w Burkina Faso istnieją już grupy Miłosierdzia Bożego przy różnych parafiach – w samej stolicy Wagadugu mamy ponad 10 takich grup. To są w szczególności ludzie świeccy, którzy łączą się po to, żeby modlić się Koronką do Miłosierdzia Bożego. Nie dzieje się to zawsze o godzinie trzeciej, bo to jest najbardziej trudna pora, bardzo gorąca. Często ludzie modlą się tu w pierwsze piątki miesiąca, organizują między innymi Drogę Krzyżową, a potem jest Godzina Miłosierdzia, odmawianie Koronki do Miłosierdzia Bożego oraz Litanii do Miłosierdzia Bożego. To zależy od odpowiedzialnego. 
Kardynał Philippe Ouédraogo, Arcybiskup Wagadugu, przyjechał w 2016 roku, żeby poświęcić kaplicę, wybudowaną z inicjatywy pewnego człowieka, który chciał zrobić coś dobrego dla Kościoła. Ponieważ to był Rok Miłosierdzia Bożego, więc on postanowił, że będzie to tymczasowe Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. I właśnie między innymi to sanktuarium jest jedną z czterech kaplic, które są na terenie naszej parafii pod wezwaniem św. Faustyny, która została utworzona 1 września 2019 roku. Staramy się szerzyć kult Bożego Miłosierdzia. Każdego dnia organizujemy adorację Najświętszego Sakramentu od godziny 15.00 do godz. 18.00, a później o godz. 18.30 jest Msza Święta, a o godz. 15.00 – Godzina Miłosierdzia. Jest również czas na adorację indywidualną, podczas której umożliwiamy korzystanie z sakramentu pojednania.
Jako że wiedza jest tu jeszcze skromna, więc powracamy do encykliki Jana Pawła II „Dives in Misericordia”. Promujemy „Dzienniczek” Siostry Faustyny. Ja wydałem między innymi „Dzienniczek” w języku kiniaruanda pracując w Rwandzie. 
Nabiera to pewnej dynamiki. Marzy mi się stworzenie grupy apostołów Miłosierdzia Bożego, z którą będziemy szli od parafii do parafii i głosili Boże Miłosierdzie. 
 
Włączyliście się w nasze przygotowania do 20. rocznicy zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. Czy w Burkina Faso odmawiacie papieski Akt zawierzenia świata? Czy ludzie znają tę modlitwę?
My w Sanktuarium codziennie odmawiamy Akt zawierzenia świata Miłosierdziu Bożemu, jakiego dokonał w Łagiewnikach Jan Paweł II 17 sierpnia 2002 roku. 
Powiem też, że w Afryce pięć lat temu, w 2016 roku, legat papieski kardynał Laurent Monsengwo z Kinszasy zawierzył Afrykę Miłosierdziu Bożemu i taki Akt też istnieje. I myślę, że trzeba Bożemu Miłosierdziu nie tylko zawierzać kontynenty, ale również kraje, diecezje i parafie. Także każdy indywidualnie może się zawierzyć, bo każdy z nas tego Miłosierdzia Bożego potrzebuje.
 
No właśnie, czym to Miłosierdzie jest dla Księdza?
Miłosierdzie jest dla mnie znakiem wielkiej miłości Pana Boga do mnie. Ono objawiło się w osobie Jezusa Chrystusa, który zstąpił z nieba po to, żebym ja mógł wstępować do nieba. Wszystko co czynił Jezus, co nauczał, i czego dokonał na Golgocie świadczy o tym, że Bóg człowieka nie odrzuca, tylko go kocha. W jakimkolwiek etapie życia on by był, On go ciągle kocha i pragnie, żeby się zwrócił do Niego. 
Miłosierdzie jest tym znakiem, bez którego człowiek nie może żyć. Każdy dzień, każda godzina, minuta jest znakiem Miłości i Miłosierdzia, które Bóg nam daje. Takim ostatnim znakiem Miłosierdzia Bożego dla człowieka jest chwila jego śmierci, kiedy mamy przejść z tego świata do innej rzeczywistości, gdzie Bóg nas przyjmie z otwartymi ramionami.
Aby to spotkanie było radosne, trzeba uczyć się przeżywać każdy dzień w duchu miłosierdzia. A św. Jan Paweł II uczy nas, że „sztuka miłosierdzia polega na wyciąganiu dobra z doznanego zła”. Te słowa stały się dla mnie kluczem dla duchowości miłosierdzia. Koncentrowanie się na doznanym złu, otwiera moje zranienia, zamyka mnie na drugiego, a nawet może prowadzić do chęci zemsty i nienawiści; to bardzo cieszy diabła. „Ile razy mam przebaczyć bratu?” – pyta Piotr Jezusa, a On odpowiada: „Nie siedem, ale siedemdziesiąt siedem razy”. Przebaczenie przyjęte i dane, otwiera mnie, koi rany, prowadzi do pokoju. To jest pewna droga do pokoju we mnie, w otoczeniu w którym żyję i na świecie. Dlatego świat tak bardzo potrzebuje Miłosierdzia. Św. Jan Paweł to odkrył i wskazał światu linię duszpasterską na nasze czasy: „MIŁOSIERDZIE”. 
 
Kiedy dotarła do Księdza informacja, że z Łagiewnik wychodzi inicjatywą rocznego przygotowania do 20-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu, to Ksiądz bez wahania się w nią włączył. Dlaczego?
Uważam, że jest to bardzo dobra inicjatywa. Rodzi ona na całym świecie świadomość o potrzebie Miłosierdzia Bożego. 
Na świecie jest bardzo dużo pychy. Ludzie myślą, że są samowystarczalni. Teraz pandemia napędza może trochę strachu, lęku, ale to nie pandemia nas powinna wpędzać w strach. Lękiem dla nas powinien być właśnie brak jedności z Bogiem.
Natomiast papieski Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu mówi nam, że – jak się mówi po polsku – „bez Boga ani do proga”. 
Uważam więc, że te przygotowania to piękna inicjatywa. Ona pokazuje, że bez Boga i Jego Miłosierdzia nie ma dla nas nadziei. Ono jest właśnie źródłem nadziei. Człowiek nie może stracić nadziei, jeżeli widzi tak ogromne zaangażowanie Boga i Jego miłość w stosunku do każdego człowieka. I do mnie też.
 
Jak te przygotowania w parafii Księdza wyglądają?
Każdego miesiąca, w niedzielę bliską 17 dnia miesiąca, kilka grup miłosierdzia w Ouagadougou, gromadzi się na wspólną medytację, którą otrzymujemy od Was, z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. W naszym Sanktuarium Matki Bożej w Tengadogo o godz. 15.00 jest wystawienie Najświętszego Sakramentu, połączone z Godziną Miłosierdzia: medytacja, koronka i Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. Jest to forma jedności Kościoła. 

Dziękuję za rozmowę
Małgorzata Pabis