TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Miłosierdzie 

Dwa tygodnie po święceniach biskupich (15 czerwca 2020 roku) ks. Grzegorz Suchodolski, biskup pomocniczy diecezji siedleckiej, odprawił w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia swoją Mszę świętą prymicyjną. - Jako świeżo upieczony Pasterz Kościoła przybywam tutaj, do Sanktuarium łagiewnickiego na zaproszenie Księdza Rektora – aby podziękować Bożemu Miłosierdziu za tę łaskę wybrania. Bo Bóg wybiera to, co słabe w oczach ludzi, namaszcza i czyni swoim narzędziem. Chcę dzisiaj prosić tutaj, aby to zanurzenie w miłosierdzie było zawsze dla mnie źródłem nadziei do pełnienia tej posługi biskupiej. Proszę was wszystkich o modlitewne wsparcie – powiedział na początku Mszy świętej. 

W homilii bp Suchodolski odniósł się do lektury pierwszej Księgi Królewskiej oraz Chrystusowego Kazania na Górze zapisanego w piątym rozdziale Ewangelii według świętego Mateusza. - Z obydwu dzisiejszych czytań wynika jedna, niestety, smutna i bolesna prawda, że zło będzie zawsze obecne w życiu człowieka. Zarówno w wymiarze indywidualnym, osobistym jak i wspólnotowym, społecznym. Jest tak dlatego, gdyż nie brakuje ludzi, także przywódców, którzy noszą w sobie żądzę panowania i dominowania nad innymi, nie ze względu na dobro wspólne, ale dla własnych, ideologicznych i egoistycznych korzyści. W każdej epoce i w każdym społeczeństwie są jątrzyciele, jak ukazana dzisiaj królowa Izebel, czy też zachłanni przywódcy jak król Achab, dla których cudza własność, czyjeś dobre imię, a nawet samo fizyczne, biologiczne życie, tych których uważają za swoich konkurentów, nie stanowią żadnej niezbywalnej wartości i gotowi są iść - nawet po trupach - do zaspokojenia swoich żądz. Co gorsza tacy ludzie nie są gdzieś daleko we wrogich nam narodach, społecznościach dalekich od nas, czy też ideologiach nie podzielających naszego światopoglądu – powiedział i dodał, że tacy ludzie żyją wśród nas, ale nie zawsze mamy wpływ na ich postępowanie. - Ale to czego domaga się od nas dzisiejsze słowo, to niekoniecznie zmieniać ich, ale kontrolować i opanować swoją reakcję, bo często cząstka tego, co jest złe, jest w nas samych. To jest moja mściwość, kiedy i ja realizuję zasadę: „oko za oko, ząb za ząb”. To jest mój upór. „Nie stawiajcie oporu złemu...”.To jest wykorzystywanie przeze mnie słabszego. To jest moje dorabianie się kosztem innych, a nierzadko na krzywdzie i wyzysku drugiego – zauważył.

Jak mówił kaznodzieja, na szczęście Ewangelia, którą dzisiaj odczytaliśmy, tak się nie kończy. Co mówi dalej Jezus? 

- Jezus mówi: „Bądź dobry. Bądź miłosierny. Bądź hojny w dawaniu i w przebaczeniu” - przypomniał.

Bóg widzi wszystko co dzieje się dookoła ciebie – kontynuował bp Suchodolski. - Bóg widzi wszystko co dzieje się w tobie, w twoim sercu, w twoim wnętrzu. I daje ci moc, abyś nie tylko nie krzywdził nikogo, ale abyś dawał sercem szczerym, hojnym i ofiarnym. Tak jak Jezus, który nie przyszedł, aby sądzić i rozliczać. Nie przyszedł potępić, ale miłować, przebaczać i zbawiać, stając się dla nas całkowitym darem przez Eucharystię. Ludzi zaciekłych jak Izabeli i Achab spotka kara. Ludzi słuchających i wypełniających Chrystusowe Kazanie na Górze czeka błogosławiona nagroda.

Pasterz diecezji siedleckiej postawił pytanie: Po której stronie stanie dziś twoje serce? 

Kończąc swoje słowo, mówił: - Panie, ale Ty wiesz jak ciężko jest przebaczać. Jak trudno darować popełnione wobec wobec nas przewiny. Jak sobie z tym poradzić? Miłosierdzie. Miłosierdzie.

Obudziliśmy się dziś rano, aby uwielbiać Boga bogatego w miłosierdzie i by zwyciężać w swoim sercu.

Małgorzata Pabis