TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Przynależność do Jezusa drogą, aby owocować ku chwale Boga Ojca

We wspomnienie Najświętszej Marii Panny z Fatimy (13 maja 2020 roku) Mszy świętej porannej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia przewodniczył ks. dr Jerzy Czerwień, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Bieńczycach. - Niech Maryja, Służebnica Pańska, która całym swoim życiem dała najlepsze świadectwo zaufania Panu Bogu, niech św. Siostra Faustyna z jej przesłaniem zaufania Bożemu Miłosierdziu, niech św. Jan Paweł II, który swoim życiem świadczył o mocy wiary, wstawiają się za nami – powiedział kapłan.

Kapłan w homilii zauważył, że w sercu człowieka spotykają się dwie przeciwstawne potrzeby - z jednej strony potrzeba niezależności, samostanowienia, a z drugiej strony potrzeba przynależności, która zawsze wiąże się z zależnością od innych. - Pan Jezus w przypowieści o krzewie winnym i latoroślach tłumaczy sens tej drugiej potrzeby, która jest w naszym sercu stworzonym przez Boga. Ona nie jest przypadkowa. Potrzebujemy należeć do Kogoś. Ale do Kogoś przez duże „K” - podkreślił.

Jak mówił ks. Czerwień, w naszym życiu bywa, że jesteśmy zwodzeni. - Bywa, że zwiedzenie dokonuje się przy wykorzystaniu potrzeb, które są w naszym sercu. Także pragnienie przynależności może być wykorzystane do zwiedzenia nas. Zwiedzeni wchodzimy w relację z kimś, kto nasze pragnienie relacji wykorzysta i źle nas potraktuje. W takiej sytuacji rodzi się w nas poczucie krzywdy, które potrafi w sposób przesadny rozdmuchać potrzebę niezależności. Doprowadzić do zerwania wszystkich relacji – odcięcia się, izolacji. Choć przyjmujemy izolację jako lekarstwo przeciwko toksycznej zależności, to ona inną drogą prowadzi do śmierci ducha. Lekarstwo takie jest równie złe, a może nawet gorsze od choroby – powiedział i dodał, że „na te poplątane ścieżki naszego serca, zranione grzechem i poczuciem krzywdy, Pan Jezus daje nam dziś swoje rady”.

- Po pierwsze, mówi: „Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami”. Znaczy to: wszystkie twoje relacje będą bezpieczne, gdy pierwszą i podstawową będzie relacja z Jezusem. Jeśli będziesz wrośnięty w Jezusa nic cię nie pozbawi życia. Po drugie, Pan Jezus mówi: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Pan Jezus zapewnia, że jeśli będziemy żyć według Jego nauki, to nasze życie z całą pewnością będzie owocne. Gdy odzywa się w tobie poranione poczucie niezależności i chce cię skusić do izolowania się, trzeba wracać do rady Pana Jezusa: nie musisz sam wymyślać siebie, idź tylko z Jezusem, on ma najlepszy plan. Z Nim Twoje życie będzie z pewnością owocne – sensowne, mimo trudów i problemów. Po trzecie, Pan Jezus mówi: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy”. Twoja przynależność do Jezusa będzie się wiązać także z oczyszczeniem. Ono będzie wymagające, ale nie trzeba się bać, bo Tym, który oczyszcza jest Osoba, która kocha Cię najbardziej na świecie – Twój Ojciec, Bóg – wyjaśnił.

Kaznodzieja przypomniał także, że dziś obchodzimy wspomnienie Matki Bożej z Fatimy. - Jej zjawienie w Fatimie w Portugalii i przekazane przesłanie można zawrzeć w jednym słowie: „zaufaj!” Prośba Maryi z Fatimy o modlitwę i pokutę to drogi, aby zaufać Panu Bogu. Zaufaj! Odkryj, że ta przynależność do Jezusa, winnego krzewu jest jedyną drogą, aby owocować ku chwale Boga Ojca – powiedział.

Małgorzata Pabis

Publikujemy pełną treść homilii ks. Jerzego Czerwienia

W sercu człowieka spotykają się dwie przeciwstawne potrzeby. Z jednej strony potrzeba niezależności, samostanowienia. Z drugiej strony potrzeba przynależności, która zawsze wiąże się z zależnością od innych.

Pan Jezus w przypowieści o krzewie winnym i latoroślach tłumaczy sens tej drugiej potrzeby, która jest w naszym sercu stworzonym przez Boga. Ona nie jest przypadkowa. Potrzebujemy należeć do Kogoś. Ale do Kogoś przez duże „K”.

W naszym życiu bywa, że jesteśmy zwodzeni. Bywa, że zwiedzenie dokonuje się przy wykorzystaniu potrzeb, które są w naszym sercu. Także pragnienie przynależności może być wykorzystane do zwiedzenia nas. Zwiedzeni wchodzimy w relację z kimś, kto nasze pragnienie relacji wykorzysta i źle nas potraktuje. W takiej sytuacji rodzi się w nas poczucie krzywdy, które potrafi w sposób przesadny rozdmuchać potrzebę niezależności. Doprowadzić do zerwania wszystkich relacji – odcięcia się, izolacji. Choć przyjmujemy izolację jako lekarstwo przeciwko toksycznej zależności, to ona inną drogą prowadzi do śmierci ducha. Lekarstwo takie jest równie złe, a może nawet gorsze od choroby.

Na te poplątane ścieżki naszego serca, zranione grzechem i poczuciem krzywdy, Pan Jezus daje nam dziś swoje rady.

Po pierwsze, mówi: „Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami”. Znaczy to: wszystkie twoje relacje będą bezpieczne, gdy pierwszą i podstawową będzie relacja z Jezusem. Jeśli będziesz wrośnięty w Jezusa nic cię nie pozbawi życia.

Po drugie, Pan Jezus mówi: „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Pan Jezus zapewnia, że jeśli będziemy żyć według Jego nauki, to nasze życie z całą pewnością będzie owocne. Gdy odzywa się w tobie poranione poczucie niezależności i chce cię skusić do izolowania się, trzeba wracać do rady Pana jezusa: nie musisz sam wymyślać siebie, idź tylko z Jezusem, on ma najlepszy plan. Z Nim Twoje życie będzie z pewnością owocne – sensowne, mimo trudów i problemów.

Po trzecie, Pan Jezus mówi: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy”. Twoja przynależność do Jezusa będzie się wiązać także z oczyszczeniem. Ono będzie wymagające, ale nie trzeba się bać, bo Tym, który oczyszcza jest Osoba, która kocha Cię najbardziej na świecie – Twój Ojciec, Bóg.

Dziś wspomnienie Matki Bożej z Fatimy. Jej zjawienie w Fatimie w Portugalii i przekazane przesłanie można zawrzeć w jednym słowie: „zaufaj!” Prośba Maryi z Fatimy o modlitwę i pokutę to drogi, aby zaufać Panu Bogu. Zaufaj! Odkryj, że ta przynależność do Jezusa, winnego krzewu jest jedyną drogą, aby owocować ku chwale Boga Ojca.

Niech Maryja, Służebnica Pańska, która całym swoim życiem dała najlepsze świadectwo zaufania Panu Bogu, niech św. Siostra Faustyna z jej przesłaniem zaufania Bożemu Miłosierdziu, niech św. Jan Paweł II, który swoim życiem świadczyło o mocy wiary, wstawiają się za nami.