TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

„Pokój mój daję wam. Pokój zostawiam wam”

Dzisiejszej (12 maja 2020 roku) Mszy świętej porannej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przewodniczył ks. Mirosław Żak. Duszpasterz Trzeźwości Archidiecezji Krakowskiej sprawował Eucharystię w intencji pokoju dla ludzkich serc. - Módlmy się szczególnie o pokój dla ludzi, którzy doświadczają różnego rodzaju zniewoleń, uzależnień, dla członków ich rodzin. Prośmy, aby weszli na ścieżkę naśladowania Pana Jezusa w Jego relacji z Bogiem Ojcem, bo tylko On jest źródłem pokoju – powiedział.

W homilii ks. Żak mówił o relacji Pana Jezusa z Ojcem i wskazywał na różne jej aspekty. - Przejmujące i piękne jest wyznanie Pana Jezusa zawarte w dzisiejszej Ewangelii: „Ja miłuję Ojca i tak czynię, jak mi Ojciec nakazał”. A wcześniej Pan Jezus mówi: „Idę do Ojca”. Tak wiele jest w tych słowach ciepła, bliskości, miłości. Wiele razy Pan Jezus na kartach Nowego Testamentu Boga nazywa Ojcem. Ks. kard. Józef Ratzinger mówi, że relacja Ojca i Syna to jest istota misji Pana Jezusa. Że słowo: „Syn” oddaje najpełniej to, po co przyszedł Pan Jezus na świat. Że najwięcej mówi o Nim. Wszystkie inne określenia: Mesjasz, Pan, Król, Prorok pełnią rolę drugorzędną. Najważniejsze określenie to Syn. Jezus jest w odwiecznej relacji z Bogiem Ojcem - wyjaśniał. Na czym polega ta relacja?- Po pierwsze, więź Jezusa z Ojcem oznacza, że sprawy Ojca są najważniejsze. Pan Jezus wyraził to już jako dwunastolatek w świątyni Jerozolimskiej. W tej świątyni, którą potem nazwał „domem Ojca”, mówiąc do Maryi i Józefa: „Czy nie wiedzieliście, że powinien być w tym co należy do mego Ojca”. Dalej, ta synowska relacja oznacza zależność i posłuszeństwo. Tak jak Pan Jezus mówi to w dzisiejszej Ewangelii: „Ja miłuję Ojca i czynię tak jak mi Ojciec nakazał”. A w innym miejscu jeszcze bardziej przejmujące słowa: „Nikt mi życia nie zabiera, sam je daję mam moc je dać i mam moc znowu je odzyskać, bo taki nakaz otrzymałem od Ojca”. Ta zależność, to posłuszeństwo jest budowane na zaufaniu. I Pan Jezus wyraża to zaufanie w sposób szczególny wtedy kiedy wisi na krzyżu: „Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mego”. Dalej synowska relacja oznacza poznanie: „Nikt nie zna Ojca tylko Syn i nikt nie zna Syna tylko Ojciec”. W Piśmie Świętym poznanie oznacza nie tylko intelekt, nie tylko intelektualne poznanie. Oznacza coś więcej – intymną więź, bliskość, współczucie, wspólne odczuwanie, zjednoczenie – mówił ks. Żak, dodając, że ta relacja synowska Jezusa do Ojca to także wymiana darów. Pan Jezus mówi: „Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje”.
Jak podkreślił kaznodzieja, także i my przez sakrament chrztu jesteśmy w tę relację Jezusa z Ojcem zaproszeni i zobowiązaniem do tego, żebyśmy naśladowali Pana Jezusa w Jego relacji do Ojca.
Kaznodzieja postawił pytania:Na ile sprawy Królestwa są dla nas ważne? Na ile sprawy Pana Boga są dla nas ważne? Czy szukamy woli Boga na modlitwie? Czy jesteśmy poddani, posłuszni, zależni? Czy jest w nas taka pasja poznawania, szczególnie przez lekturę Pisma Świętego? Ile nas to kosztuje nasza wiara? Bóg daje się nam cały, a co my dajemy?
Kończąc homilię duszpasterz Trzeźwości Archidiecezji Krakowskiej powiedział: - Wejście w Jezusową postawę dziecięctwa jest źródłem pokoju. Jest otwarciem się na dar pokoju, o którym mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii: „Pokój mój daję wam. Pokój zostawiam wam”. Jeżeli ktoś nie jest w tej relacji dziecięcej z Bogiem, to jego wnętrze jest pełne niepokoju, lęku. A jeżeli człowiek żyje w lęku i niepokoju, w wewnętrznym chaosie, to szuka jakiegoś rozwiązania. I bardzo często tym rozwiązaniem niewłaściwym, złym staje się sięganie po różne środki zmieniające uczucia, leki, narkotyki, alkohol, środki uspokajające. Czasem jest to sięganie po jakieś dysfunkcyjne zachowania: objadanie się, zakupy, oglądanie seriali, treści erotycznych, siedzenie godzinami przed komputerem, gry, hazard. A to wszystko nie daje pokoju, bo źródłem pokoju jest Pan Bóg. Wielu ludzi w Polsce doświadcza różnego rodzaju uzależnień. Cierpią, bo jest w nich chaos, niepokój, brak im pogody ducha. Razem z nimi cierpią ich najbliżsi, rodziny. Źródłem pokoju jest Pan Bóg. Źródłem ładu w życiu ludzkim jest wejście w synowską relację z Bogiem Ojcem na wzór Pana Jezusa.

Małgorzata Pabis

Publikujemy pełną treść homilii ks. Mirosława Żaka

Przejmujące i piękne jest wyznanie Pana Jezusa zawarte w dzisiejszej Ewangelii: „Ja miłuję Ojca i tak czynię, jak mi Ojciec nakazał”. A wcześniej Pan Jezus mówi: „Idę do Ojca”. Tak wiele jest w tych słowach ciepła, bliskości, miłości. Wiele razy Pan Jezus na kartach Nowego Testamentu Boga nazywa Ojcem.

Ks. kard. Józef Ratzinger mówi, że relacja ojca i syna to jest istota misji Pana Jezusa. Że słowo: „Syn” oddaje najpełniej to, po co przyszedł Pan Jezus na świat. Że najwięcej mówi o Nim. Wszystkie inne określenia: Mesjasz, Pan, Król, Prorok pełnią rolę drugorzędną. Najważniejsze określenie to Syn. Jezus jest w odwiecznej relacji z Bogiem Ojcem.

Na czym polega ta relacja?

Oczywiście nie jesteśmy w stanie wniknąć w nią, dlatego że ona dotyka tajemnicy Trójcy Przenajświętszej. Relacja Ojciec-Syn jest odwieczna. Zawsze w Bogu jest Ojciec, Syn i Duch Święty. Tajemnica Trójcy Przenajświętszej. Ale spróbujmy uchwycić jakieś istotne wątki tej relacji.

Po pierwsze, więź Jezusa z Ojcem oznacza, że sprawy Ojca są najważniejsze. Pan Jezus wyraził to już jako dwunastolatek w świątyni Jerozolimskiej. W tej świątyni, którą potem nazwał „domem Ojca”, mówiąc do Maryi i Józefa: „Czy nie wiedzieliście, że powinien być w tym co należy do mego Ojca” (Łk 2, 29).

Dalej, ta synowska relacja oznacza zależność i posłuszeństwo. Tak jak Pan Jezus mówi to w dzisiejszej Ewangelii: „Ja miłuję Ojca i czynię tak jak mi Ojciec nakazał”. A w innym miejscu jeszcze bardziej przejmujące słowa: „Nikt mi życia nie zabiera, sam je daję mam moc je dać i mam moc znowu je odzyskać, bo taki nakaz otrzymałem od Ojca”.

Ta zależność, to posłuszeństwo jest budowane na zaufaniu. I Pan Jezus wyraża to zaufanie w sposób szczególny wtedy kiedy wisi na krzyżu: „Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mego”.

Dalej synowska relacja oznacza poznanie: „Nikt nie zna Ojca tylko Syn i nikt nie zna Syna tylko Ojciec”. W Piśmie Świętym poznanie oznacza nie tylko intelekt, nie tylko intelektualne poznanie. Oznacza coś więcej – intymną więź, bliskość, współczucie, wspólne odczuwanie, zjednoczenie.

I wreszcie relacja synowska Jezusa do Ojca to wymiana darów. Pan Jezus mówi: „Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje” (J 17, 10). Wymiana darów.

Ta relacja jest odwieczna. Ona jest tajemnicą. Ale my przez sakrament chrztu jesteśmy w tę relację Jezusa z Ojcem zaproszeni. Przez chrzest staliśmy się dziećmi Bożymi. Wołamy do Boga: Ojcze, Abba, Tatusiu. Sakrament chrztu świętego jest zobowiązaniem do tego, żebyśmy naśladowali Pana Jezusa w Jego relacji do Ojca. Żebyśmy do takiej postawy Jezusowej dorastali. Pan Jezus mówi: „Jeżeli nie staniecie się jak dzieci nie wejdziecie do Królestwa Bożego” (Mt 18, 3). Czyli, jeśli nie staniecie się jak On, jeżeli nie upodobnicie się w relacji do Ojca tak jak On, nie wejdziecie do Królestwa Bożego. Dlatego trzeba nam sobie stawiać pytania:

na ile sprawy Królestwa są dla nas ważne? Na ile sprawy Pana Boga są dla nas ważne? Czy szukamy woli Boga na modlitwie? Czy jesteśmy poddani, posłuszni, zależni? Czy jest w nas taka pasja poznawania, szczególnie przez lekturę Pisma Świętego? Ile nas to kosztuje nasza wiara? Bóg daje się nam cały, a co my dajemy?

Wejście w Jezusową postawę dziecięctwa jest źródłem pokój. Jest otwarciem się na dar pokoju, o którym mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii: „Pokój mój daję wam. Pokój zostawiam wam”.

Jeżeli ktoś nie jest w tej relacji dziecięcej z Bogiem, to jego wnętrze jest pełne niepokoju, lęku. A jeżeli człowiek żyje w lęku i niepokoju, w wewnętrznym chaosie, to szuka jakiegoś rozwiązania. I bardzo często tym rozwiązaniem niewłaściwym, złym staje się sięganie po różne środki zmieniające uczucia, leki, narkotyki, alkohol, środki uspokajające. Czasem jest to sięganie po jakieś dysfunkcyjne zachowania: objadanie się, zakupy, oglądanie seriali, treści erotycznych, siedzenie godzinami przed komputerem, gry, hazard. A to wszystko nie daje pokoju, bo źródłem pokoju jest Pan Bóg. Wielu ludzi w Polsce doświadcza różnego rodzaju uzależnień. Cierpią, bo jest w nich chaos, niepokój, brak im pogody ducha. Razem z nimi cierpią ich najbliżsi, rodziny.

Źródłem pokoju jest Pan Bóg. Źródłem ładu w życiu ludzkim jest wejście w synowską relację z Bogiem Ojcem na wzór Pana Jezusa.

Módlmy się dzisiaj o pokój dla ludzkich serc. Szczególnie o pokój dla ludzi, którzy doświadczają różnego rodzaju zniewoleń, uzależnień, dla członków ich rodzin. Prośmy, aby weszli na ścieżkę naśladowania Pana Jezusa w Jego relacji z Bogiem Ojcem, bo tylko On jest źródłem pokoju.