TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Pozwólmy się przenikać się Bogu

Doświadczenie życia codziennego pokazuje nam, że światło umożliwia nam odczytywanie wielu wspaniałych barw, dzięki czemu nasze życie przestaje być czarno-białe. Choć wiele w naszym życiu ostatnio odcieni szarości, pozwólmy się przenikać Bogu, który jest światłością. Tylko to światło jest w stanie otworzyć nas na piękno naszego chrześcijańskiego życia, którego miarą jest świętość – powiedział dziś (29 kwietnia 2020 roku) w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia ks. dr Paweł Gałuszka, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

Ks. Gałuszka w homilii mówił, że jako osoby wierzące posiadamy różne wyobrażenie Boga. - Pierwsze czytanie, które przed momentem wysłuchaliśmy, odwołuje się do pojęcia światła. Bóg będąc światłością nie tylko stwarza człowieka, ale zaprasza go do szczególnej relacji. Człowiek jako jedyny ze wszystkich stworzeń, wezwany jest do życia we wspólnocie z Bogiem. Bóg nie jest więc odległym architektem, który po stworzeniu człowieka staje się daleki, anonimowy, pozostawiający człowieka samemu sobie. Co więcej nie staje się takim po grzechu pierwszych rodziców, który skutecznie zaślepia nasz ludzki wzrok na Stwórcę – podkreślił i dodał, że choć grzech jest zawsze ciemnością, nigdy nie jest w stanie przysłonić światłości Boga, który poprzez wcielenie, śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna zbawia każdego człowieka.

Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Krakowie zauważył, że trudno uznać słabość, kruchość, zależność człowiekowi, któremu wydawało się, że wszystko może. - Jest to jednak sposobność, by na swoje życie, swoją rodzinę spojrzał oczyma Boga. W listopadzie 1981 roku w adhortacji apostolskiej „Familiaris consortio” św. Jan Paweł Wielki z poczuciem pilnej konieczności napisał: „Sytuacja, w której znalazła się rodzina, posiada aspekty pozytywne i aspekty negatywne. Pierwsze są znakiem zbawienia Chrystusowego działającego w świecie. Drugie znakiem odrzucenia przez człowieka miłości Boga”. Jak bardzo dzisiaj człowiek potrzebuje być kochany widzimy z perspektywy rodzinnej pomocy specjalistycznej, której tutaj w Archidiecezji Krakowskiej w ostatnich tygodniach świadczymy poprzez działającą fundację Towarzyszenia Rodzinie. Człowiek pozostający sam, zagubiony, często tracący sens życia, potrzebuje towarzyszenia – powiedział.

Małgorzata Pabis

Publikujemy homilię ks. Pawła Gałuszki

Jako osoby wierzące posiadamy różne wyobrażenie Boga. Pierwsze czytanie, które przed momentem wysłuchaliśmy, odwołuje się do pojęcia światła. Bóg będąc światłością nie tylko stwarza człowieka, ale zaprasza go do szczególnej relacji. Człowiek jako jedyny ze wszystkich stworzeń, wezwany jest do życia we wspólnocie z Bogiem. Bóg nie jest więc odległym architektem, który po stworzeniu człowieka staje się daleki, anonimowy, pozostawiający człowieka samemu sobie. Co więcej nie staje się takim po grzechu pierwszych rodziców, który skutecznie zaślepia nasz ludzki wzrok na Stwórcę.

Choć grzech jest zawsze ciemnością, nigdy nie jest w stanie przysłonić światłości Boga, który poprzez wcielenie, śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna zbawia każdego człowieka. „Noc zmieniła mi się w światło — mówił św. Augustyn — ponieważ była właśnie noc, kiedy straciłem nadzieję możliwości przeprawienia się przez tak ogromne morze, przebycia tak długiej drogi, i trwając aż do końca, osiągnąć cel... Istotnie, jak długo trwa obecne życie, jest noc; a jak rozjaśniła się ta noc? Z przyjściem Chrystusa. Chrystus przyjął ciało ziemskie i tak rozjaśnił naszą noc”.

W okresie Wielkanocy, który przeżywamy, wymownym symbolem tej światłości jest palący się paschał. Całym sobą mówi on o Zmartwychwstaniu Jezusa, przejściu ze śmierci do życia. Zapalony również podczas naszego chrztu oznacza, że naszemu życiu już zawsze będzie towarzyszyło światło Zmartwychwstałego Pana.

Trudne doświadczenia ostatnich tygodni pokazują, że jego blasku nie roztrwonią puste kościoły, porozdzielane rodziny, smutek po stracie kogoś najbliższego, czy też pełna zmagania i lęku walka o zdrowie i bezpieczeństwo najbliższych. Jezus po raz kolejny staje pośród nas by nas zapewnić: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie".

Trudno uznać słabość, kruchość, zależność człowiekowi, któremu wydawało się, że wszystko może. Jest to jednak sposobność, by na swoje życie, swoją rodzinę spojrzał oczyma Boga. W listopadzie 1981 roku w adhortacji apostolskiej „Familiaris consortio” św. Jan Paweł Wielki z poczuciem pilnej konieczności napisał: „Sytuacja, w której znalazła się rodzina, posiada aspekty pozytywne i aspekty negatywne. Pierwsze są znakiem zbawienia Chrystusowego działającego w świecie. Drugie znakiem odrzucenia przez człowieka miłości Boga”. Jak bardzo dzisiaj człowiek potrzebuje być kochany widzimy z perspektywy rodzinnej pomocy specjalistycznej, której tutaj w Archidiecezji Krakowskiej w ostatnich tygodniach świadczymy poprzez działającą fundację Towarzyszenia Rodzinie. Człowiek pozostający sam, zagubiony, często tracący sens życia, potrzebuje towarzyszenia.

W liturgii czcimy dzisiaj św. Katarzynę ze Sieny. Jej bogate, choć krótkie życie charakteryzuje niezwykłe dążenie do życia światłością Boga. To właśnie całą siłę, całą moc do tego, by świadczyć o Chrystusie czerpała z Chrystusowego krzyża, z relacji, którą potwierdziły stygmaty. Potrafiła pisać teologiczne rozważania, jak również wzywać do nawrócenia biskupów, kapłanów, ludzi wierzących. Doświadczenie życia codziennego pokazuje nam, że światło umożliwia nam odczytywanie wielu wspaniałych barw, dzięki czemu na życie przestaje być czarno-białe. Choć wiele w naszym życiu ostatnio odcieni szarości, pozwólmy się przenikać się Bogu, który jest światłością. Tylko to światło jest w stanie otworzyć nas na piękno naszego chrześcijańskiego życia, którego miarą jest świętość.