Serwis milosierdzie.pl wykorzystuje cookies (ciasteczka). Służą one m. in. do tego, by się zalogować i zapamiętać koszyk w e-Kiosku. Dalsze korzystanie z naszych stron będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie. Aby w pełni korzystać z serwisu, kliknij "Zgadzam się". Dowiedz się więcej...

 Dzisiaj...    TV miłosierdzie   Radio    Filmy    Poproś o modlitwę    Budowa organów    Zaloguj się          

Piątek, 24 października 2014, godz. 12:17:18
   
   
   
   
   
   
   

Reklama

   

 

   
 x 
Twój koszyk jest pusty
   

Nowość!  

Wszystkich korzystających
z tabletów i smartfonów
zapraszamy do serwisu
m.milosierdzie.pl

   

Polecamy  

   

Cytat z Dzienniczka św. Siostry Faustyny

Są nieraz całe godziny, gdzie dusza moja jest pogrążona w zdumieniu, widząc Majestat nieskończony, a tak uniżający się do duszy mojej. Nieustanne jest wewnętrzne zdziwienie moje, że Pan najwyższy ma we mnie swoje upodobanie, a sam mi mówi o tym; a ja pogrążam się jeszcze więcej w swej nicości, bo wiem, czym jestem sama z siebie. Jednak muszę powiedzieć, że kocham nawzajem swego Stwórcę do szaleństwa, każdym drgnieniem serca, każdym nerwem; moja dusza bezwiednie tonie, tonie... w Nim. Czuję, że nic mnie nie odłączy od Pana, ani niebo, ani ziemia, ani teraźniejszość, ani przyszłość, wszystko się odmienić może, ale miłość nigdy, nigdy, ona zawsze ta sama. On, mocarz nieśmiertelny, daje mi poznać swą wolę, abym Go szczególnie miłowała, i sam wlewa w duszę moją zdolność do takiej miłości, jak pragnie, bym Go kochała. Pogrążam się coraz więcej w Nim i nie lękam się niczego. Miłość zajęła całe serce moje i chociażby mi mówiono o sprawiedliwości Bożej, i jak drżą przed Nim nawet duchy czyste, i zasłaniają swoje oblicza, i mówią: Święty, nieustannie, a z tego wynika, jakoby takie poufałe moje obcowanie z Panem było uszczerbkiem dla Jego czci i majestatu o nie, nie, jeszcze raz nie. W miłości czystej mieści się wszystko najwyższa cześć i najgłębsze uwielbienie, ale w najgłębszym pokoju [dusza] jest zanurzona w Nim przez miłość, a zewnętrzne powiedzenie stworzeń nie ma wpływu na nią. To, co jej mówią o Bogu, jest bladym cieniem w porównaniu z tym, co ona wewnętrznie przeżywa z Bogiem, i dziwi się nieraz, jak się dusze zachwycają czyimś powiedzeniem o Bogu: gdyż dla niej jest to chleb powszedni, bo ona wie, że to, co się da wypowiedzieć, nie jest jeszcze tak wielkim przyjmuje i słucha wszystkiego z uszanowaniem, ale ona ma swoje życie odrębne w Bogu. [Dz. 947]
   
Duze 03
   
© Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach