Serwis milosierdzie.pl wykorzystuje cookies (ciasteczka). Służą one m. in. do tego, by się zalogować i zapamiętać koszyk w e-Kiosku. Dalsze korzystanie z naszych stron będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie. Aby w pełni korzystać z serwisu, kliknij "Zgadzam się". Dowiedz się więcej...

 Dzisiaj...    TV miłosierdzie   Radio    Filmy    Poproś o modlitwę    Budowa organów    Zaloguj się          

Niedziela, 26 października 2014, godz. 05:20:39
   
   
   
   
   
   
   

Reklama

   

 

   

e-Kiosk  

   
 x 
Twój koszyk jest pusty
   

Nowość!  

Wszystkich korzystających
z tabletów i smartfonów
zapraszamy do serwisu
m.milosierdzie.pl

   

Polecamy  

   

Cytat z Dzienniczka św. Siostry Faustyny

W pewnej chwili w nocy przyszła jedna z naszych sióstr do mnie, która umarła przed dwoma miesiącami. Była to siostra pierwszego chóru. Ujrzałam ją w strasznym stanie. Cała w płomieniach, twarz boleśnie wykrzywiona. Trwało to krótką chwilę i znikła. Dreszcz przeszył moją duszę, bo nie wiedząc gdzie by cierpiała, czy w czyśćcu, czy w piekle, jednak podwoiłam modlitwy moje za nią. Na drugą noc przyszła znowu, ale ujrzałam ją w straszniejszym stanie, w straszniejszych płomieniach, na twarzy malowała się rozpacz. Zdziwiło mnie to bardzo, że po modlitwach, które za nią ofiarowałam, ujrzałam ją w straszniejszym stanie, i zapytałam: Czy ci nic nie pomogły modlitwy moje? I odpowiedziała mi, że nic jej nie pomogła modlitwa moja i nic nie pomoże. Zapytałam: A czy modlitwy, które całe Zgromadzenie ofiarowało za ciebie, czy też ci nic nie przyniosły pomocy? Odpowiedziała mi, że nic. Modlitwy te poszły na korzyść dusz innych. I odpowiedziałam jej: Jeżeli modlitwy moje nic siostrze nie pomagają, to proszę do mnie nie przycodzić. I znikła natychmiast. Jednak w modlitwach nie ustawałam. Po jakimś czasie przyszła znowu do mnie w nocy, ale już w innym stanie. Już nie była w płomieniach, jak przedtem, a twarz jej była rozpromieniona, oczy błyszczały radością i powiedziała mi, że mam prawdziwą miłość bliźniego, że wiele dusz innych skorzystało z modlitw moich i zachęcała mnie, żebym nie ustawała [w modlitwach] za duszami w czyśćcu cierpiącymi, i powiedziała mi, że ona już niedługo będzie w czyśćcu pozostawać. Jednak dziwne są wyroki Boże. [Dz. 58]
   
Duze 06
   
© Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach