TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Homilia wygłoszona podczas Mszy Świętej w Niedzielę Bożego Miłosierdzia, 19 kwietnia 2020 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. 


Treść homilii

Tajemnica Wieczernika Ewangelia zapisana przez naocznego świadka wydarzeń wprowadza w samo serce Wieczernika jerozolimskiego i prowadzi na spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem. Przychodzi do swoich uczniów pełnych lęków i niepewności z pozdrowieniem: „Pokój Wam!”.

To nie sen, ani złudzenie, ani wymysł obolałych apostołów. Spełniają się słowa Jezusa: „Ja żyję! Nie lękajcie się. Jam Pierwszy i Ostatni. Byłem umarły. Oto jestem z Wami... żyjący na wieki”. Spotkanie z Mistrzem w blasku Jego oblicza stało się poruszającym doświadczeniem. Wyrwało z lęku i niepokoju. Obudziło odwagę w wyznawaniu wiary: Jezus Zmartwychwstał! Jest nadzieja dla świata i dla każdego człowieka. Nie jesteś już pod panowaniem grzechu i zła! Zwyciężyła miłość! Zwyciężyło miłosierdzie! Miłosierdzie Boże zawsze zwycięża! Jezusowe: „Pokój Wam” jest pierwszym darem Zmartwychwstałego i pierwszym wyzwoleniem – wyzwoleniem z lęku. W jego miejsce pojawia się odwaga i radość. Znika lęk przed przyszłością, przed niepewnością i wszelką ciemnością. Serce człowieka napełnia się światłością. Pokój serca jest wielkim darem miłosiernego Zbawiciela. Z ust Zmartwychwstałego wychodzi Boskie tchnienie – tchnienie Ducha Świętego, którego mocą odpuszczane są ludzkie grzechy. Miłosierne przebaczenie jest również wyzwoleniem. Każdy kto popełnia grzech jest jego niewolnikiem. Z tej niewoli człowiek zostaje wyzwolony. Sakrament Pokuty przynosi człowiekowi wolność duchową. Koniecznym jest jednak osobiste spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem. Nawet wtedy, gdy człowieka ogarnia wątpliwość wyrażona słowami Tomasza Apostoła: „Dopóki sam nie zobaczę, nie uwierzę”. Potrzebne było upomnienie przez Mistrza: „Nie bądź niedowiarkiem lecz wierzącym...”. W dojściu do źródła przebaczenia i pojednania nie wystarczy zobaczyć Zmartwychwstałego Pana - trzeba dotknąć ran Odkupiciela, aby zanurzyć się w zdroju miłosierdzia, którym jest Jego przebity bok, z którego wypłynęła krew i woda. Wówczas z niedowierzającego serca ludzkiego wyrywa się wyznanie: „Pan mój i Bóg mój”. Poznana prawda, umocniona wiarą przenika serce i przemienia życie. Wyzwala z błędu, z ciemności, z wątpienia i otwiera człowieka na przyjęcie daru wyzwolenia z grzechu i zostaje ogarnięty Bożym Miłosierdziem.

Z Wieczernika jerozolimskiego Duch Boży przyprowadza nas do tego świętego miejsca na Wzgórzu Łagiewnickim. Wraz ze św. Faustyną, która jeszcze raz z nami pragnie stanąć przed Obliczem Zmartwychwstałego Pana, aby na nowo odkryć głęboką treść w niezwykłym zjawieniu, którym tu została zaszczycona. Nie było zjawieniem czysto wewnętrznym – w wyobraźni ale dokonało się na zewnątrz przed oczami s. Faustyny. Świadczą o tym wyraźnie jej słowa: „W milczeniu wpatrywałam się w Pana...”. Było to zjawienie niezwykłe, bo zobaczyła Zbawiciela w takiej postaci, w jakiej Go jeszcze nie widziała. Niezwykłość jest przede wszystkim w układzie rąk, a już nade wszystko w owych promieniach tryskających z piersi Chrystusowej. Jedną rękę wznosi Zbawiciel aby nią błogosławić, a drugą dotyka szaty białej na piersi, tak że ją nieco odchyla i spod tego uchylenia tryskają promienie – jeden czerwony, a drugi blady.

W Dzienniczku s. Faustyna napisała: „W milczeniu wpatrywałam się w Pana... Dusza moja była przejęta bojaźnią ale i radością wielką”... Po chwili powiedział Pan Jezus: „Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz z podpisem: „Jezu Ufam Tobie!” .Pragnę aby ten obraz czczono w waszej kaplicy, a potem na całym świecie...”.

Zaraz po tym poleceniu, danym przez Zbawiciela, s. Faustyna notuje dwie obietnice dla tych, którzy czcić będą Miłosierdzie Boże w tym obrazie.

Zaopatrzeni w oblicze Jezusa, zasłuchani w jego słowa wołający o miłosierdzie – wchodzimy do Wieczernika naszych serc. Przewodnikiem do tego szczególnego Sanktuarium jest św. Jan Paweł Wielki. On nas pouczał, że „W Miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój a człowiek szczęście...”

Idąc za nauczaniem Papieża miłosierdzia, wnikajmy w nasze serca i odkryjmy w nich tajemnice Wieczernika w którym dzieją się wielkie zbawcze wydarzenia. Trwa w nim walka pokoju z lękiem – nadziei z wątpieniem – mobilizacja z rezygnacją... Chrystus, który przyszedł do apostołów „mimo drzwi zamkniętych”, przy drzwiach ludzkiego serca zatrzymuje się i puka . W księdze Apokalipsy czytamy: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: „Jeśli kto usłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną,” Gdy otwieramy drzwi serca słyszymy słowa Pana: „Pokój Tobie!” Jego słowa i jego obecność sprawiają, że lęk jest pokonany, wątpliwości ustępują, a zaufanie do Niego rośnie... Otrzymujemy dar miłosierdzia, wyrażający się w przebaczeniu grzechów. Nie chodzi tylko o to, żeby serce było czyste... Pan Jezus wyjaśniał, że to dopiero połowa drogi. Mówił, że jeśli dom jest posprzątany i piękny, ale pusty – z czasem dokonuje się w nim gorsze spustoszenie, niż było wcześniej. Dlatego tajemnicą dnia dzisiejszego jest napełnienie serca obecnością Pana. Trzeba to serce jeszcze bardziej otworzyć. Większe musi być pragnienie zjednoczenia z Jezusem we wszystkich sprawach życia. Stanie się to, gdy w centrum wszystkich przeżyć Niedzieli Miłosierdzia będzie udział w Eucharystii – przez Komunię sakramentalną lub duchową. W niej jednoczymy się z Jezusem w Jego Słowie i w Jego ofierze... W niej zasiadamy do stołu Uczty aby dokonało się misterium o którym Jezus mówił: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije – trwa we Mnie a ja w Nim!”.

W Wieczerniku przez Eucharystię – Duch Boży leczy serca nasze – obala mury odgradzające nas od Boga i od siebie nawzajem – pozwala cieszyć się miłością Ojca i zarazem braterską jednością.

Duch Pański otwiera okna naszych oczu, aby dostrzegały potrzeby bliźnich. Rozgrzewa nasze serca, aby kochały wszystkich. Umacnia nasze ręce, aby niosły chleb i nadzieję tym którzy oczekują naszego chleba i naszej nadziei. Oni – biedni i potrzebujący – są dla nas szansą otrzymania miłosierdzia, gdyż Jezus nieustannie zapewnia, że „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. ,

„Nic tak, jak eucharystyczna obecność Pana, nie uobecnia dzieła miłosierdzia, jakie dokonało się przez krzyż i Zmartwychwstanie”. To słowa z ostatniego listu Jana Pawła II podpisanego przed odejściem do Domu Ojca na rozpoczęcie modlitwy w Kaplicy Wieczystej Adoracji... W blasku Ognia Miłosierdzia zapalonego w Watykanie w kaplicy prywatnej przez Ojca Świętego – trwa nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu do którego zaprasza św. Papież: „Pieknie jest zatrzymać się z Jezusem i jak umiłowany uczeń oprzeć głowę na Jego piersi – poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego serca. Ile to razy przeżywałem to doświadczenie i otrzymywałem dzięki niemu pociechę i wsparcie”.

Niech przez zapalony w naszych sercach w czasie Eucharystii Ogień miłosierdzia, przez adorację trwa, nasze zatrzymanie się z Jezusem aby poczuć dotknięcie Miłości Miłosiernej Jego serca i otrzymywać pociechę i wsparcie – w naszym pielgrzymowaniu do Wiekuistego Wieczernika – w Domu Ojca w Niebie. Amen