TV Miłosierdzie   Radio Miłosierdzie

Dzień łaski dla wszystkich ludzi

Mszy św. sprawowanej w Bazylice Bożego Miłosierdzia przewodniczył ks. dr Andrzej Tarasiuk, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej.

Treść homilii

„O niepojęte i niezgłębione Miłosierdzie Boże. Kto Cię godnie uwielbić i wysławić może. Największy przymiocie Boga Wszechmocnego, Tyś słodka nadzieja dla człowieka grzesznego”   (Dzienniczek nr 951)

Umiłowani Bracia i Siostry!

Powtarzam dzisiaj te proste i szczere słowa św. Faustyny, by wraz z nią i z wami wszystkimi wielbić niepojętą i niezgłębioną tajemnicę Bożego miłosierdzia. Podobnie jak ona, chcemy wyznać, że nie ma dla człowieka innego źródła nadziei, jak miłosierdzie Boga. Pragniemy z wiarą powtarzać: Jezu, ufam Tobie! To wyznanie, w którym wyraża się ufność we wszechmocną miłość Boga, jest szczególnie potrzebne w naszych czasach, w których człowiek doznaje zagubienia w obliczu wielorakich przejawów zła. Trzeba, aby wołanie o Boże miłosierdzie płynęło z ludzkich serc, pełnych cierpienia, niepokoju i zwątpienia, poszukujących niezawodnego źródła nadziei. Te   słowa wypowiedział św. Jan Paweł II w dniu konsekracji tej świątyni 17 sierpnia 2002 roku.

Dzisiaj jakże aktualne stają się te słowa uwielbienia  Bożego miłosierdzia i wołania o nie dla nas i całego świata! Jakże nam potrzeba w tym czasie pełnym niepokoju, obaw i lęku o dziś i jutro,  złożenia całkowitej ufności w naszym Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym Panu.

Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się nim i weselmy. W święto, które było głębokim pragnieniem Jezusa przekazanym Świętej Siostrze Faustynie, pragniemy szukać naszego ratunku w Bożym Miłosierdziu: „Święto to wyszło z wnętrzności miłosierdzia mojego i jest zatwierdzone w głębokościach zmiłowań moich. Wszelka dusza wierząca i ufająca miłosierdziu mojemu – dostąpi go”. Święto Miłosierdzia Bożego jest nie tylko dniem szczególnej czci Boga w tej tajemnicy, ale także dniem łaski dla wszystkich ludzi, zwłaszcza biednych grzeszników: „Pragnę – powiedział Pan Jezus – aby Święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Kto w dniu tym przystąpi do Źródła Życia, ten dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski, niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat”. Szczególnymi adresatami tego święta są grzesznicy, zwłaszcza ci najbardziej zatwardziali: „Dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest Święto Miłosierdzia. Jeżeli nie uwielbią Miłosierdzia Bożego – zginą na wieki”. W innym fragmencie Dzienniczka czytamy: „W tym dniu kapłani będą mówić ludziom o wielkim i niezgłębionym miłosierdziu moim”. Jezus pragnie obdarzyć nas prawdziwym pokojem serca, dlatego mówi: Nie znajdzie żadna dusza uspokojenia [...] dopóki się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia mojego”.

POKÓJ WAM!!!

To pierwsze słowa Zmartwychwstałego Chrystusa, skierowane do zalęknionych uczniów zamkniętych w Wieczerniku. Jezus przychodzi do swoich braci i nie wstydzi się ich, chociaż Go opuścili, zaparli się i zdradzili. Wybrał ich  i związał z nimi nie dlatego, że byli dzielnymi i mocnymi, ale dlatego, że są mali i słabi, że Go potrzebują. Jezus przychodzi mimo drzwi zamkniętych. Nie stanowią dla niego przeszkody, jak nie stanowił  jej mur śmierci, ani kamień grobowy. To sam JEZUS jest bramą życia. Stoi zwycięski pokonując śmierć. Stoi w centrum uczniów i w sercu każdego: jest światłością, która rozprasza ciemności, miłością, która przepędza wszelką bojaźń. Gdzie wcześniej królowała śmierć, teraz jest Żyjący. Ten, który miłuje nas ponad wszystko, okazuje swą radość. Bóg jest pośrodku swego ludu! Pan pragnie być zawsze z nami, co więcej w nas. To początek nowej obecności: gdy pierwsza była  pośród nas, teraz ustanawia swoje mieszkanie w nas.

 POKÓJ WAM! To nie tylko zwykłe pozdrowienie, ale oznacza pełnię wszelkich błogosławieństw mesjańskich. Jest to POKÓJ MIŁOŚCI, który zwycięża nienawiść. Radosny pokój i spokojna radość są charakterystyczne dla Jezusa, który nas upodabnia do siebie                    

«Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».

Syn Boży, po dopełnieniu swojej misji, obecny jest w braciach przez dar swego Ducha, aby kontynuowali Jego dzieło: BY BYLI ŚWIADKAMI MIŁOŚCI JEGO OJCA, Który  jest też NASZYM OJCEM. Jako uczniowie Jezusa jesteśmy posłani, aby dawać świadectwo miłości Ojca. Miłując braci i siostry stajemy się dziećmi Bożymi, upodabniając się do Syna Bożego. Skoro Syn jest posłany przez miłość Ojca do braci, ten kto idzie do braci poznaje miłość Ojca i staje się Synem. Relacja jaka istnieje między Jezusem i Ojcem) jest taka sama, jaka istnieje między Jezusem a nami („Jak Mnie posłał Ojciec-tak Ja Was posyłam”). Pomimo naszej słabości, Jezus nie rezygnuje z nas, ale obdarzając nas pokojem i radością, pragnie, abyśmy dzielili się tymi darami z innymi (por. Silvano Fausti). Wzajemna miłość i dobroć jest świadectwem obecności  Żywego Boga pośród nas: „Gdzie miłość wzajemna i dobroć tam znajdziesz Boga żywego”.  Miłość wzajemna ma być naszym znakiem rozpoznawczym! Zobaczcie, jak oni się miłują – tak mówiono o pierwszych chrześcijanach. A czy tak samo można powiedzieć o nas? 

«Weźmijcie Ducha Świętego!».

Jezus obdarza swoich uczniów Duchem Świętym. Jest Nim Jego Miłość! Daje nam Go w pełni i bez miary! My posiadamy Go na tyle, na ile Go przyjmujemy! Przyjmijcie Ducha – to nagląca prośba Jezusa skierowana do naszej wolności, abyśmy przyjęli ten dar, który czyni nas Jego braćmi i siostrami -  dziećmi Jego Ojca i naszego Ojca. W Duchu Świętym możemy wołać do Boga ABBA! Kochany Tato! Tatusiu! Jesteś umiłowaną córką Boga, Jego ukochanym synem!

Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”

Duch Święty to przebaczenie. Jeśli miłość jest darem, to przebaczenie jest supermiłością” – stwierdza o. Sivano Fausti. Wspólnota uczniów otrzymuje moc zarezerwowaną dla Boga: moc odpuszczania grzechów! Przebaczenie grzechów to większy cud niż wskrzeszenie umarłych. Święta Siostra Faustyna zapisała w swoim Dzienniczku: Powiedział mi Jezus Córko moja, pisz, mów o Moim miłosierdziu. Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia[czyli w sakramencie pokuty]; tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawić dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone – nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. (1448).

Jakże wielu naszych Sióstr i Braci dzisiaj chciałoby przystąpić do tego trybunału miłosierdzia, jakim jest sakrament pokuty i przyjąć Chrystusa w Komunii Świętej, nie tylko w sposób duchowy? Niech ten głód Chrystusa przychodzącego do nas w sakramentach świętych będzie wciąż tak silny, byśmy nigdy nie zrezygnowali z tych Bożych darów, jakie wysłużył nam Jezus przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Dzisiaj Jezus przychodzi do nas mimo drzwi zamkniętych, pomimo naszych lęków o siebie i o drugich. Gdy zniknie zagrożenie zarażenia, nigdy nie rezygnujmy z tych darów, które wysłużył nam Chrystus! Módlmy się również o to, by nigdy nie zabrakło kapłanów, którzy w imieniu Chrystusa tych darów nam będą udzielać.

W ranach Chrystusa odkrywamy, jak Bóg umiłował świat! W nich odkrywamy naszą tożsamość dzieci Bożych: to MIŁOŚĆ OJCA, którą dał nam SYN. Ale miłość jest zawsze „misją”, relacją, która posyła osobę poza nią samą, do drugiego człowieka.  Miłość Ojca i Syna pobudza nas ku braciom /i siostrom/, aby i oni ją odkryli i przyjęli! To nowy Duch, który zabiera nam serce kamienne i daje serce z ciała, zdolne żyć według słowa Bożego.

O ranach Jezusa, które są źródłem pokoju, radości i misji apostolskiej mówił Papież Franciszek 28 kwietnia 2019. Ojciec Święty zaznaczył, że prawdziwy pokój przynosi tylko Jezus, bo dzięki Swej męce na krzyżu pojednał ludzkość z Bogiem oraz zwyciężył grzech i śmierć. Apostoła Tomasza, który nie dowierzał w Jego zmartwychwstanie prosi, aby dotknął Jego ran, bo to one są źródłem pokoju, gdyż są znakiem ogromnej miłości Jezusa. Ta prośba Jezusa to także wskazanie dla nas. Dotykajmy ran Jezusa w braciach, którzy cierpią: „Dotknąć ran Jezusa, którymi są problemy, trudności, prześladowania, choroby, których tak wielu ludzi doświadcza. Nie czujesz w sercu pokoju? Idź do kogoś, kto jest symbolem Jezusowych ran. Dotknij ich. Z nich płynie miłosierdzie. Dlatego dziś obchodzimy Niedzielę Miłosierdzia (...) Zbliżmy się do Jezusa i dotknijmy Jego ran w naszych braciach, którzy cierpią. Rany Jezusa są skarbem, z nich wypływa miłosierdzie. Bądźmy odważni i dotknijmy ich. Z nimi Jezus stoi przed Ojcem, pokazuje Mu je, tak jak gdyby mówił: «Ojcze, to jest cena, te rany są tym, czym zapłaciłem za moich braci». Poprzez rany Jezus wstawia się za nami u Ojca. Ofiaruje nam Swe miłosierdzie jeżeli przychodzimy do Niego i wstawia się za nami. Nie zapominajmy o ranach Jezusa“.

Dzisiaj nieostrożny dotyk może stać się „bronią”, która może zarazić lub zabić, także najbliższych. Ufamy, że ten czas wkrótce minie… Jednak nie możemy zapomnieć o tych wszystkich naszych braciach i siostrach, którzy z powodu pandemii są odizolowani od swoich bliskich, szczególnie przebywający w szpitalach, hospicjach czy domach opieki społecznej… Prosimy w modlitwie za nimi. Dziękujemy Bogu za wszystkich, którzy narażają swoje życie i zdrowie służąc ofiarnie innym. Sami nie możemy pozostać obojętni na los tych, którzy stają się :żywą raną Jezusa” we współczesnym świecie. Poprzez modlitwę, wsparcie materialne, miłosierdzie wyrażone czynem na miarę możliwości, bądźmy Chrystusowymi świadkami miłości Ojca wobec naszych braci i sióstr, którzy najbardziej potrzebują naszej pomocy. Ucieszmy się jeszcze raz obecnością naszych bliskich.  Prośmy więc z ufnością o miłosierdzie dla nas i całego świata. Niech ufność we wszechmoc i dobroć naszego Pana i naszego Boga, wyrażają szczere słowa zawierzenia, płynące z naszych serc: Jezu, ufam Tobie!